Zwykły dzień w Media Markt… i temat, który wraca…

Zwykły dzień w naszym markecie. Klienci, sprzedaż, rozmowy o sprzęcie.

Jak to w Media Markt — dużo się dzieje.

Ale jest też coś więcej.

Relacje.

Odwiedzają nas promotorzy i przedstawiciele różnych firm.

Rozmawiamy o pracy… ale też po prostu… po ludzku.

👉 Co słychać?

👉 Jak minął tydzień?

👉 Było bieganie?

I prędzej czy później pojawia się ten temat.

Race for the Cure.

A dokładniej: Race for the Cure Gdańsk 2026.

Rozmawiamy o tym, jak było w poprzednich latach. Jak wyglądała nasza strefa. I jak chcemy, żeby wyglądało to w tym roku.

Ale jest jedna rzecz, którą zawsze podkreślamy.

👉 My pomagamy.

👉 My wspieramy.

👉 My dokładamy swoją cegiełkę.

Ale to nie my jesteśmy w centrum.

Ogrom pracy, przygotowań i odpowiedzialności spoczywa na Fundacji OmeaLife.

I to jest naprawdę ogromna robota. To oni spinają całe wydarzenie. To oni dbają o każdy szczegół.

To oni tworzą przestrzeń, w której my możemy być częścią czegoś większego.

A my?

My staramy się po prostu urozmaicić strefę kibica.

Dodać coś od siebie:

konkursy / rozmowy / chwilę odpoczynku / uśmiech

I właśnie o tym rozmawiamy z naszymi partnerami.

Pokazujemy, jak to wygląda. Opowiadamy, co się dzieje. Dzielimy się doświadczeniem i emocjami.

A nasz blog biegniemyrazem.blogspot.com pomaga to wszystko poukładać.

Firmy, które już z nami były… czytają, wracają i mówią:

👉 „Robimy to dalej”

A nowe firmy?

Zatrzymują się na chwilę dłużej. Patrzą. I zaczynają rozumieć, o co w tym chodzi.

Bo to nie jest tylko wydarzenie.

To ludzie.

To emocje.

To wspólna sprawa.

Race for the Cure Gdańsk 2026 już się tworzy.

A my…

z ogromnym szacunkiem do pracy fundacji OmeaLife… chcemy dołożyć do tego coś od siebie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry